Obraz został pomyślany przez Polenova w 1873 r. Pod wrażeniem poznania w Rzymie Elizawety Bogusławskiej, rosyjskiej studentki, która przyjechała na studia na poważnie, zmarła na gruźlicę płuc. Lisa stała się pierwszym modelem obrazu Śmierć dziewczyny, później zrealizowanym jako Chory. Głęboko uderzył artysta w tym czasie i śmierć w Rzymie młodej Marusya Obolenskaya, której Polenov został porwany podczas podróży emeryta.
Następnie w 1873 r. Powstał pierwszy szkic obrazu.
Prace kontynuowano na płótnie w 1881 r. Po śmierci ukochanej bliźniaczej siostry Very i ukończono w roku śmierci jej pierworodnego syna. Bezpośrednie odczucie artysty, który przeżył ból utraty bliskich mu ludzi, poczucie nieuchronnej śmierci, bezradności przed nią i zakłopotania przed jej bezsensowną, bezlitosną rozwiązłością, która odbiera jeszcze młodym życiem – wszystko to zostało zawarte w Pacjencie. Jak w każdym innym dziele Polenova, bezpośrednim odczuciu artysty, jego światopogląd był wyraźnie wyrażony tutaj.
Tragiczne podejście do śmierci jest odczuwalne w ciemnościach popiołu, otaczających pokój, wchłaniających postać nastoletniej dziewczyny, w jej wymizerowanej twarzy z dużymi oczkami wypełnionymi mąką, w żałobnej sylwetce kobiety o beznadziejnie pochylonej głowie, w niespokojnej, ledwie penetrującej spod zasłon, przebłyskach niebieskiego świt, kłócąc się z ciepłym światłem lampy biurkowej. Ale stopniowo uwagę widza przyciąga martwa natura niezwykle pięknego obrazu z lampą pod zielonym kloszem.
Lampa odrzuca miękkie ciepłe światło, a jej opalizujące różowo-złote refleksy spadają na krawędź łóżka pacjenta, grają żółtawo-oliwkowe akcenty na szkle i karafkę z wodą, nasycają pokolorowane i wyblakłe okładki książek kolorem i wreszcie łączą te wszystkie kolory w stonowanych odcieniach czerwieni brązowy obrus. Zgodnie z jego bogactwem i wyrafinowaniem kolorowych kombinacji jest to jedna z najpiękniejszych martwych natur w rosyjskiej sztuce drugiej połowy XIX wieku. Ze względu na swój kolor staje się symbolem wiecznego piękna tego świata, którego uczucia artysta nie traci nawet w obliczu cierpienia i śmierci.