Krajobraz z łyżwiarzami i pułapką na ptaki – Pieter Bruegel

Krajobraz z łyżwiarzami i pułapką na ptaki   Pieter Bruegel

Pieter Bruegel malarstwo „Pejzaż z łyżwiarzami i ptasią pułapką”. Flamandzka wioska utonęła w zaspach śnieżnych. Zimowe grafiki drzew – jasne i ażurowe na tle nieba.

Beztroscy mężczyźni jeżdżą na łyżwach, chodzą, bawią się, rozmawiają żywo na lodzie zamarzniętej rzeki.

Pokryte śniegiem przestrzenie otwierają się za domami, tu i tam niskie drzewa wystają ze śniegu, a daleko, daleko na horyzoncie, wysokie dachy miasta są ledwo widoczne. Pacyfikacja i niedbalstwo emanują z całego obrazu – jakby to była jakaś flamandzka niedziela, długo oczekiwany odpoczynek od cotygodniowych prac. Peter Bruegel Starszy, jak nikt z flamandzkich artystów, połączył talent malarza pejzaży i talent miniaturzysty. Pasja do krajobrazu została w nim obudzona przez Włochy, podróżując przez które i pojmując idee i estetykę Wysokiego Renesansu, Peter Bruegel był zafascynowany jego wypełnioną światłem naturą; jego pasja do szczegółów została podniesiona przez jego rodzinną Flandrię, a każdy centymetr kwadratowy każdej jego pracy żyje jako niezależna miniatura, napisana z niezwykłą starannością.

Majestat krajobrazu wszechświata – i pstrokata mozaika postaci ludzkich.

„Krajobraz z łyżwiarzami i pułapka na ptaki” – tak nazywa się mały obraz, namalowany w wykwintnym pasie perłowym, napisany przez Petera Bruegla na krótko przed śmiercią, w 1565 roku. Była szczególnie popularna, a dziś znanych jest 127 jej kopii, z których 45 należy do pędzla Bruegela Młodszego, syna artysty. Krajobraz z pułapką na ptaki. Gdzie jest pułapka? Szczerze mówiąc, nie rozpoznajesz go od razu w tych ciężkich drzwiach, lekko uniesionych nad ziemią, pod nim ziarno jest obficie rozrzucone, a beztroskie ptaki, jak ludzie, kręcą się wokół.

A gdzie są ptaki? Jest mało prawdopodobne wśród tych małych ludzi w jasnych ubraniach: prawie wszyscy odwrócili się od nas, wszyscy są zafascynowani czymś własnym, zanurzeni w swoim zawodzie.

Odrobina niepokoju wpada w pogodną muzykę zimowego dnia. A może czeka na swoją chwilę za tymi drzewami na pierwszym planie? Gdzie jesteśmy, widzowie, obserwatorzy?

A jeśli teraz spojrzysz z ptaków na rzekę? Czy naprawdę obserwujemy tych małych ludzi? W końcu Peter the Joker uchwycił krajobraz z najwyższego punktu widzenia, z jakiegoś powodu podniósł nas ponad to, co się dzieje, a my nie mogliśmy „wejść” na obraz, wejść na lód, jakbyśmy wiedzieli, zauważyli coś, czego łyżwiarze nie chcieli zobaczyć.

Bruegel pisał nie raz rzekę, na której ludzie – którzy ślizgają się, chodzą, upadają i wstają, a którzy się zatrzymali. Nie raz napisał rzekę ludzkiego życia. Jednak w każdym obrazie ten symbol nabiera nowego znaczenia. Tutaj rzeka jest pułapką, pułapką: w każdej chwili lód może pęknąć, a frywolne postacie nie będą miały czasu na ucieczkę. Życie ludzkie jest kruche i ulotne. Jak życie ptaków, nieświadomych pułapki.

Kolejne potwierdzenie tego pomysłu można znaleźć na obrazie ptaków i ludzi na pierwszym planie: prawie nie różnią się pod względem wielkości.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)