Sen leżący na plecach mężczyzny – Salvador Dali

Sen leżący na plecach mężczyzny   Salvador Dali

Płótno poziome jest podzielone na dwie nierówne części. Kolory obrazu są zdominowane przez odcienie ochry. Prawa połowa płótna to przestrzeń marzeń.

Do odcieni czerwonawej ochry dodaje się lazur, nadając temu fragmentowi objętość i głębię.

Zanim widz otworzy typowy południowy krajobraz: góry w oddali, przytulne domy, zakurzona droga gruntowa. Po drodze jest kobieta w postrzępionych resztkach niebieskiego kostiumu kąpielowego lub bluzki. Kobieta nie ma innych ubrań.

Widz widzi ją z tyłu: nagie pośladki, matowe włosy, trzepoczące na wietrze.

W tle widać jeszcze jedną kobiecą postać: w ubraniach, w kapeluszu. Lewa strona obrazu to alegoria snu jako zjawiska. Tło jest nierówno otynkowaną ścianą. Tam, gdzie tynk się oderwał, widać cegłę. W niektórych miejscach gwoździe są przypięte do ściany, a na linach zawieszone są strzępy tkaniny rozdarte w szmatach, trzepoczące na wietrze.

Jedna z tych szmat znajduje się natychmiast w obu połówach płótna. Wiatr łączy obie części kompozycji: włosy kobiety i wstążki z tkaniny, wyrwane z ubrań, trzepoczą w tym samym kierunku, co łaty po lewej stronie obrazu.

Na pierwszym planie widzimy zgiętą postać męską. Mężczyzna klęczy w przymusowej, ograniczonej pozie. Jego ręce są skrzyżowane na piersi, głowa jest opuszczona, twarz nie jest widoczna. Na głowie ma czapkę z daszkiem, ozdobioną tuszą z kurczaka.

Za mężczyzną, z ręką na ramieniu, stoi wysoka, dostojna kobieta. Ma wspaniałe formy, biodra są udrapowane cienką tkaniną, jej piersi są odsłonięte. Stworzenie zamiast głowy zwieńczone jest czymś przypominającym morską gąbkę.

Te dwa są jasno oświetlone, ich cienie wyraźnie wyróżniają się na ścianie.

Z brzucha mężczyzny spod skrzyżowanych ramion wstęga czerwonej tkaniny rozciąga się do następnego miejsca, w przestrzeń snu. Tam zwisa na ziemię, podnoszona przez rozwidlony wspornik kuli, ulubiony atrybut Dali. Obraz nie jest nasycony nawet podstawowym, ale jawnym, jawnym erotyzmem.

Taśma, rzucana z jednej części płótna na drugą, od człowieka do kobiety, jest interpretowana przez historyków sztuki jako alegoria nocnych emisji.