Ukrzyżowanie – Matteas Grunewald

Ukrzyżowanie   Matteas Grunewald

Słynny niemiecki malarz Mathis Nithardt urodził się w Würzburgu. Był malarzem dworskim, pracował w Aschaffenburgu, Seligenstadt, we Frankfurcie nad Menem, w Halle. Niethardt jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli niemieckiego renesansu, współczesnym Albrechta Dürera, Tilmana Riemenschneidera i Hansa Holbeina Młodszego – największych niemieckich malarzy renesansu.

Dzieła Nietharda, takie jak “Crying Angel”, “Reproach of Christ” i oczywiście “Ukrzyżowanie”, stanowią integralną część dziedzictwa niemieckiego renesansu.

Niesamowicie, ale fakt: przez trzysta lat ten malarz nosił obce imię. Prawdziwym imieniem artysty jest Mathis Nithardt, a Grünewald został błędnie nazwany przez jednego z biografów XVII wieku.

Mimo że Grünewald i Dürer mieszkali i pracowali w tym samym czasie, ich styl i techniki malowania są uderzająco różne. Tylko eksperci są w stanie stwierdzić, że są tak różne na pierwszy rzut oka płótna napisane w tym samym czasie przez przedstawicieli tej samej kultury narodowej. W przeciwieństwie do intelektualności, powściągliwość w wyrażaniu uczuć typowych dla Durera, Grunewald jest spontanicznie emocjonalny.

Jeśli język Dürera jest przede wszystkim językiem linii, to Grunewald “mówi” językiem koloru.

Możliwe jest ujawnienie odległego podobieństwa metody niemieckiego artysty do sposobu, w jaki Wenecjanie zachowują się, jednak dzięki strukturze obrazów jest absolutnie przeciwny. Grunewald jest okrutny. Martwy człowiek w obrazie “Ukrzyżowanie” – centralna część ołtarza w Isenheim – jest straszny w swoim realizmie.

Postacie po obu stronach krzyża, znajdujące się w tym samym planie przestrzennym co ukrzyżowany, wydają się być mniejsze niż powinny. Ta niespójność skal sprawia, że ​​obraz wygląda jak epizod koszmarnego snu: ciało ukrzyżowanego, jakby przenosiło się z głębi do widza, który zamarł z przerażenia.

Wrażenie koszmaru jest wzmocnione przez takie elementy, jak krzywe palce wystające z rąk ukrzyżowanego, postawy Jana Chrzciciela i Marii Magdaleny. Jan Chrzciciel, ubrany w purpurową szatę, trzyma w lewej ręce książkę, a prawym palcem wskazuje ciało Chrystusa. Chrzciciel nie wygląda nigdzie; łacińskie wyrażenie wpisane przez Grünewalda między prawą ręką a twarzą Jana, mówiąc: “Illum oportet crescere, me autem minui”, zawiera podstawowe znaczenie jego nauczania.

Baranek u stóp Jana Chrzciciela w cudowny sposób trzyma mały krzyż prawym kopytem.

Obok niego jest puchar – Święty Graal. Baranek symbolizuje ducha Chrystusa, potulnie patrząc na śmiertelne szczątki jego ziemskiej siedziby. W lewej części płótna, jak gdyby podzielona przez Krzyż na dwie części, Maria Magdalena upadła na kolana i ciągnie się do Chrystusa, łącząc się w modlitwie.

Za nią Matka Boża z wściekłym obliczem i nieożywionym smutkiem traci przytomność na ramionach Jana Ewangelisty, którego twarz odzwierciedla zarówno ból utraty umiłowanego Mistrza, jak i współczucie dla smutku Matki.