House of Cards – Zinaida Serebryakova

House of Cards   Zinaida Serebryakova

Szczęście jest kruche, zależy od wkładu każdego członka rodziny w ogólne samopoczucie. Jest to symbol tego, co przedstawia płótno Z. Ye. Serebryakova.

Odkrywając historię obrazu, zrozumiałem, dlaczego dzieciństwo na jej płótnie nie wygląda na szczęśliwe i beztroskie. I dlaczego artysta, który zawsze uciekał się do jasnych opisów kolorowego życia, nagle pisze w surowych, zimnych tonach.

Płótno przedstawia czwórkę dzieci artysty. Niedawno stracili ukochanego ojca. Tym razem nie wydają się ani zabawne, ani szczęśliwe.

Normalne niegrzeczne gry są zastępowane budowaniem domu z kart. Lekcja nie jest dziecinnie żmudna. Chłopcy starannie starają się zbudować figurę, a wszystko, co robią, zawsze może się załamać i upaść.

To symbolicznie pokazuje niestabilność tego, co otacza osobę. Wszystko się zmienia, a nie zawsze na lepsze.

Obraz wydawał mi się tak smutny, że nie mógłbyś nie myśleć o przyszłości, która czekała na te dzieci. Potem, jeszcze w 1919 r., Wciąż nie wiedzieli, że to dopiero początek ich cierpień, wśród których będzie zubożenie i długa separacja od matki. Teraz w oczach chłopaków smutek.

I nie można ich pocieszyć ani zabawką, która leży tutaj, na stole, ani wspólnym zajęciem. Ich smutek jest przekazywany mi i wszystkim, którzy patrzą na płótno, które ich matka napisała z taką czułością.

Fajnie, że dzieci zebrały się razem. Zarówno chłopcy, jak i dziewczęta, starając się w tak żmudnym procesie, starają się wzajemnie wspierać. Każdy z nich miał ostatnie łzy i smutek na spokojnej twarzy.

Ale jednocześnie ciepło, które emitują, pomaga im patrzeć na wiele rzeczy z nadzieją, że życie powróci do swojej koleiny.

Ciepłe tło obrazu ociepla się i, podkreślając chłopaków, pokazuje, że wszyscy są różni, każdy z własnym charakterem i nawykami. Ale jest też wspólne – to pragnienie pozostania dziećmi.