Rowers Breakfast – Pierre Auguste Renoir

Rowers Breakfast   Pierre Auguste Renoir

To zdjęcie można słusznie nazwać portretem grupowym. W przeciwieństwie do „Balu w Moulin de la Galette”, skala figur jest tutaj powiększona, wszystkie są portretowe i rozpoznawalne i stanowią główną treść obrazu.

Krajobraz otaczający taras, na którym zgromadzili się przyjaciele, zieleń wokół, siano widziane przez biegające żaglówki i łodzie tworzą atmosferę obrazu, jego radosne tło. Napisane są na nim wszyscy uczestnicy spotkania, którzy zgromadzili się przy stołach ustawionych przy winie i owocach w restauracji Furnaces na Chatou. Stoi tu sam, z plecami i rękami na poręczy tarasu, silnym, pewnym siebie mężczyzną w koszulce bez rękawów, odsłaniającym silne ramiona.

Przed nim przy stole siedzi urocza dziewczyna, która siedziała przed nią na stole mały puszysty piesek i zabawiała się bawiąc się z nią.

Renoir przedstawił publiczności Alinę Sherigo, która w tym czasie miała nieco ponad dwadzieścia lat i z którą w końcu połączy swoje życie w 1881 r., Chociaż oficjalna rejestracja ich małżeństwa miała miejsce dopiero w 1890 roku. W obrazie „Śniadanie wioślarzy” Alina Sherigo w kwitnącym wieku, jeszcze nie w pełni związana z Renoirem, zachwyca go swoją młodością i niedbałością. Naprzeciwko niej, osiadając na krześle, Kaibott, inżynier, kolekcjoner, amator i namiętny wioślarz, usiadł twarzą w twarz z Aliną.

Pomagał impresjonistom, zebrał kolekcję ich dzieł i przekazał je Luwru. Renoir, poprosił o wypełnienie swojej woli.

Obok Caibotte Renoir napisał włoskiego dziennikarza Maggiolo. A za nimi stali i siedzieli Baron Barbier, który niedawno wrócił z Indochin, według Jeana Renoira, który zadał sobie trud zmontowania modeli dla tego zdjęcia, Efrussi, Lot, Lestrengue, Jeanne Samary, modelka Angel, która w tym czasie wychodziła za mąż, i dzieci właściciela Restauracja Alfonsina i Alphonse Furnes. Szczególnie czarująca jest młoda Alfonsina Fournaise w żółtym słomkowym kapeluszu, napisana na tle jasnej zieleni.

Przed nami, w gruncie rzeczy, duży portret grupowy, który różni się od tych podobnych do tego w temacie i fabuły brakiem jakiejkolwiek ceremonialnej i pompatycznej, pragnieniem jakoś upiększenia lub wywyższenia portretowanego. Wszystkie są prezentowane w naturalnych, jakby przypadkowych pozach, swobodnie, bez pragnienia zadowolenia publiczności. W przeciwieństwie do „Balu w Moulin de la Galette” wszystkie postacie są portretami, rozpoznawalnymi, pisanymi wyraźnie, rzeźbami, namacalnymi.

Na zdjęciu jest dużo jasnych, białych i żółtych odcieni, które razem z kolorami niebieskim, fioletowym i ciemnym tworzą wspólny kolor. Renoir nie stara się przekazać niestabilnych efektów światła słonecznego, jak to miało miejsce kilka lat temu, a ściślej po przeniesieniu samej sceny obrazu – tarasu pokrytego gęstą rozłożoną markizą. Nie przeszkadza nam to jednak odczuwać przepełnienie kolorów, jak gdyby oscylacja powietrza przenikała przez krajobraz rzeki.

To zdjęcie było punktem zwrotnym w pracach Renoira.

W tym czasie, w latach 1880-1881, jest pełen życia, dokonuje pierwszych długich podróży do Algierii i Włoch, podsumowuje część swojej pracy twórczej i już we Włoszech jest czymś rozczarowany, ale chce aktywnie zmienić coś w swojej sztuce. Nadchodzi okres nowych poszukiwań, nowych wątpliwości, nowego stylu malowania. „Śniadanie Rowersów” okazało się być centrum jego twórczej i życiowej podróży.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)