Por-en-Bessin, niedziela – Georges Ceurat

Por en Bessin, niedziela   Georges Ceurat

Signac, niezłomny znawca łodzi, odkrywca żyznych miejsc dla malarza – w zeszłym roku „otworzył” Collioure, wkrótce „otworzył” Saint-Tropez, – Sulphur radził udać się latem na wybrzeże Calvados, w mieście Port-en-Bessin, gdzie podróżował początek kariery trzy lata z rzędu – w 1882, 1883 i 1884.

W tym małym porcie rybackim z małą i pracowitą populacją Sulphur rozpocznie poważną pracę: wykorzystuje teorie Charlesa Henriego w serii krajobrazów, starając się uniknąć powierzchownego zastosowania tych teorii. Nie zamierza wycofywać się z żadnego z przepisów naukowca, ale jednocześnie będzie starał się włączyć je do bardziej złożonego systemu, który zachowuje głębię i perspektywę obrazu, bez utraty jego wartości dekoracyjnej. Wyzwanie rzucone przez Sulphur jest naprawdę zdumiewające.

Wyznacza sobie zadanie – nie mniej – z jednej strony, aby traktować obraz jako płaską powierzchnię o dwóch wymiarach, az drugiej – aby nadać mu trzeci wymiar, ze względu na obecność perspektywy.

W końcu artysta mógł swobodnie interpretować, powiedzmy, typy klifów lub nasypów Port-en-Bessen, zmieniając je zgodnie z jego upodobaniami. Ale aby tego dokonać, powstrzymuje go porzucenie wyobraźni, odmowa, której nie można wyjaśnić tylko nieufnością Siarki do tego, co jest poza kontrolą rozumu, pochodzi z głębi jego natury. Jako artysta Sulphur należała do rzadkiej grupy ludzi, którzy byli zafascynowani rzeczywistością do tego stopnia, że ​​nie mogli jej zniekształcić – słowa pozostałyby dla nich niedoinformowane. W przypadku siarki kolory nie zostaną znalezione. Musiał więc znaleźć krajobrazy odpowiadające jego planowi.

Poszukiwania często prowadziły go do odległych miejsc.

W prawie wszystkich pracach Siarka próbuje wygrać zakład, który zawarł ze sobą. Eksponuje różne elementy marin, zbudowane zgodnie z prawami perspektywy, niewielkie deformacje, uzyskując efekt dekoracyjny. Tak więc w „Dźwigach i prześwitach w chmurach” chmury spiętrzają się nad morzem z krętymi liniami.

Na płótnie „Wejście do avantportu” morze pokryte jest cieniami niewidzialnych chmur. Jest to jeszcze wyraźniej widoczne w obrazie „Niedziela”, gdzie faliste fałdy są przymocowane do tkanin flagowych, które z punktu widzenia ścisłego realizmu można uznać za zbędne: w rzeczywistości są one tłumaczone jedynie pragnieniem efektu dekoracyjnego. Dzięki temu artyście zaskakująco udało się połączyć w marines, napisane w Port en Bessen, dwa takie różne zadania.

Siarka wchodzi w skład jego czasu-en-Bessonsky. Zbieraj postacie „The Bridge and Embankments”, które wcześniej nie pojawiły się na żadnej z jego marines. Oprócz kilku sylwetek w tle, celnik, dziecko, a także kobieta z pewnym ciężarem, stali nieruchomo z przodu. Hartowane, skamieniałe – na pewno.

Ale ich obecność narusza absolutną samotność charakterystyczną dla marines artysty. Życie wtargnęło do jego samotnego królestwa, zanurzone w niewypowiedzianie sennym letargu, królestwie morza, jego brzegach i cumowaniach.

I jakby ta fala życia była wszędzie, a siły życiowe powstrzymywane na razie, świecące, nagle zaczęły wybuchać, rozprzestrzeniać się wszędzie, gdzie to możliwe – w monotonnym i surowym codziennym życiu artysty coś, co zawsze starał się stłumić, wydalić – tę ponurą siłę która rodzi wszystkie żywe istoty i skazuje ich na śmierć w żywiole, na początku różnych form, w ślepym i triumfalnym pośpiechu.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)