Peter de Hoch był wybitnym przedstawicielem szkoły artystycznej w Delft. Najczęściej zwracał się do codziennych scen, scen codziennego życia współczesnych.
Pochodząc z samego dna holenderskiego społeczeństwa, w swoich wczesnych pracach artysta zwrócił się do grubych scen rodzajowych, często obrazów żołnierzy w stajniach lub tawernach. Studiował u malarza krajobrazu Nicholasa Berchema w Haarlemie. W 1653 roku wstąpił do służby lokaja u kupca Justusa Delagrange. Towarzysząc swojemu mistrzowi, dużo podróżuje, aw 1655 roku przenosi się do Delft, gdzie jego pracodawca jest mocno ugruntowany.
W latach 1655-63 rozkwitł, kiedy ożenił się, osiadł w Delft i został przyjęty do lokalnej gildii artystów św. Łukasza. W tym okresie malował portrety rodzinne, wnętrza domu bogatych rodzin. Tradycyjnie wiele uwagi w szkole Delft poświęcono dokładnemu przeniesieniu przestrzeni, oświetlenia, koloru.
Obraz “Mistrzyni i pokojówka na dziedzińcu”, stworzony w czasach rozkwitu dzieła Petera de Hocha, słusznie uważany jest za jedno z jego najlepszych dzieł.
Scena gatunku domowego pokazuje prostą fabułę: młoda pokojówka pokazuje swojej kochance rybę kupioną na rynku. Gospodyni, usytuowana na wybrukowanym dziedzińcu, oderwała się od rzemiosła, by spojrzeć na rybę, której głowa wygląda z miedzianego wiadra, wypolerowanego na połysk. Cała otaczająca przestrzeń świeci ścisłą czystością i porządkiem. Brama od strony dziedzińca otwiera się na niewielki schludny ogród, z kolei otwarte łukowe drzwi otwierają się na nasyp i kilka leniwych spacerów po przeciwnej stronie kanału.
Prosta, ale starannie zapisana na najmniejszej scenie szczegółowej, przesiąknięta atmosferą samozadowolenia, spokoju, błogiego komfortu, harmonijnej jedności człowieka i środowiska. Pokazując rutynowe obowiązki dwóch kobiet, artystka wypełnia ją jednocześnie szczególnym znaczeniem.
Chociaż figury są umieszczone pod otwartym niebem, co rzadko spotyka się w pracach Petera de Hocha, jednak wewnętrzna przestrzeń utwardzonego dziedzińca, ograniczona przez ścianę domu, ogrodzenie i furtkę, nadal stwarza poczucie komfortu. Bliskość przestrzeni nie przeszkadza w postrzeganiu głównej idei tej małej pracy, jak wielu innych, stworzonych przez mistrza w tym okresie – szczęścia w spokojnym, przytulnym świecie holenderskich mieszczan. Tak mierzony i niespieszny sposób życia był charakterystyczny dla miasta Delft, gdzie ten obraz został namalowany.
Zakłada się, że żona artysty, Jeannette van der Burg, córka kupca fajansowego, służyła za wzór dla służącej. Po śmierci ukochanej żony de Hoch popadł w depresję, a jego zdrowie znacznie się pogorszyło. Dzieła późnego okresu stają się coraz ciemniejsze i bardziej suche.
Artysta zmarł w biedzie, w sierocińcu dla chorych psychicznie w Amsterdamie.