Miłość wśród ruin – Edward Burne-Jones

Miłość wśród ruin   Edward Burne Jones

Miłość wśród ruin Burne-Jones przynosi ponad 22 miliony dolarów londyńskiemu Christie 11 lipca 2013 roku. To ustanawia nowy rekord świata w twórczości artysty, trzecią najwyższą cenę na aukcji malarstwa wiktoriańskiego i najwyższą cenę kiedykolwiek sprzedaną w XIX wieku za sprzedaż wiktoriańskiego malarstwa w Londynie.

Kochankowie są prawie zawsze samolubni. Nie dbają o innych, więc co tam jest dla innych – dla reszty świata! Najważniejsze jest, aby przejść na emeryturę, cieszyć się towarzystwem, pielęgnować każdą chwilę spędzoną samotnie z ulubionym stworzeniem.

I bynajmniej nie zawsze za intymność, do której wciąż trzeba się rozwijać i dojrzewać.

Angielski artysta Edward Burne-Jones, którego obraz “Miłość w ruinach” został sprzedany na aukcji latem 2013 r. Za niespodziewanie fantastyczną sumę, nie jest tak dobrze znany ogółowi społeczeństwa, z wyjątkiem koneserów sztuki. Ale może jego skromny talent wciąż czeka na swój czas i odpowiednią ocenę.

Słowo “ruiny”, jeśli nie widzisz obrazów, ustawia cię w dekadenckim nastroju – mimowolnie zaczynasz wyobrażać sobie ruiny, chaos panujący wszędzie, może nawet martwe ciała. Są to jednak oszukane oczekiwania, które jednak są satysfakcjonujące. Miejsce, w którym artysta “szpiegował” dwóch kochanków, trudno nazwać ruinami w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu – jest to raczej pusty zamek, na dziedzińcach i przejściach, w których szybko rosły chwasty, a nawet drzewa.

Siedząc na schodach ganku, młoda para wydawała się stać.

Młody człowiek sennie zamknął oczy i skłonił głowę do włosów jej kochanka. Gorączkowo ściskała go za szyję i intensywnie zerkała w dal. Niepokój i strach czytane są na jej twarzy, dziewczyna zdaje się przewidywać nadchodzące nieszczęścia, że ​​nie powinny być razem.