Piękno – Boris Kustodiev

Piękno   Boris Kustodiev

Kierunek artystyczny, do którego Kustodiew należał w latach 1910-tych, można nazwać „neoklasycyzmem”. Przyjęła orientację na wielkie przykłady przeszłości – biorąc pod uwagę najnowsze trendy artystyczne.

Jest to rodzaj „pasywizmu” – zarówno w sferze formalnej, jak i merytorycznej – ale przekształconego przez oczywistą groteskę i niezbędną ironię. „Patrząc na” przeszłość – w tym przypadku – była motywowana jeszcze dwiema rzeczami.

Pierwszą motywacją jest bolesna choroba artysty, która pozbawiła go „zewnętrznych” wrażeń. Musiał żyć w świecie fantazji, jednym z „rdzennych” obrazów, których jest to „piękno”. Druga to wojna, która zniszczyła pojedynczą przestrzeń artystyczną. Malarze zostali odcięci od siebie, dlatego apel do starych mistrzów w tych warunkach wyglądał jak akt „konceptualny”.

Nawiasem mówiąc, „Beauty” było ulubionym obrazem A. M. Gorkiego, który otrzymał jedną z jej wersji jako prezent od rąk artysty.

Kupcy i piękności to know-how Kustodieva. Pokazują dojrzały styl mistrza, będąc jednocześnie widocznym wyrazem jego pomysłów na ludzkie piękno. Tak, to wyrażenie jest nieco karykaturalne, ale taka ironia często służy jedynie jako środek ochrony przed zbyt „wyrafinowaną” krytyką.

Stąd to samo – i szokujące, z jakim Kustodiev przedstawia swoją bohaterkę, umieszczając ją na środku płótna i podkreślając ją.

Harmonijny kontekst tworzony przez kolorowe wnętrze jest podyktowany niepowtarzalnym wizerunkiem. Cały obraz to marzenie o pięknie, kto wie jak? – nagle uratuje świat. To marzenie, to marzenie.

To marzenie o bezprecedensowej Rosji. Kustodiyev widział to w swojej duszy, związanej z połową XIX wieku, z jakimś „nieznanym miastem”, i sprawił, że jego współcześni i potomkowie zakochali się w tym obrazie pełnym zdrowej mocy, staty i łaski. Uśmiech „Estetów”: „Czy to naprawdę piękno?” „Estetyka” jest zawsze bardzo wąska.

W rzeczywistości piękno jest inne. Ideał piękna jest mobilny i różni się od geografii, epoki, społecznych warunków życia. Piękno antycznych posągów przemawia za pięknem sztuki bizantyjskiej, a gloryfikacja w sztuce gotyckiej umartwionego ciała przeczy renesansowemu kultowi poetyckiej zmysłowości. Kustodiew ma swój ideał.

I jest naprawdę doskonały, w przeciwnym razie kilka pokoleń miłośników sztuki nie dba o ich dziwną łaskę.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)