Jesień w prowincji. Picie herbaty – Boris Kustodiev

Jesień w prowincji. Picie herbaty   Boris Kustodiev

Borys Michajłowicz Kustodiew – wspaniały mistrz kolorów, bogatych, jasnych kolorów i kolorów. Twórczość artysty wyróżnia się indywidualną, charakterystyczną tylko dla niego atmosferą. W tym sensie płótno B. M. Kustodieva „Jesień w prowincji.

Picie herbaty” jest godne uwagi. Obraz został namalowany w 1926 roku, a dziś płótno jest eksponowane w Państwowej Galerii Trietiakowskiej.

Płótno Kustodiewa poświęcone jest opisowi spokojnego, niespiesznego życia rodziny kupieckiej, dobrze odżywionego, zadowolonego życia kupców. To życie jest bogate, bezczynne, pełne jasnych ozdób eleganckich, pomysłowo tkanych chust, sukienek. „Jesień w prowincji. Picie herbaty” jest malowane olejkami, ale płótno tworzy efekt szkicowania akwarelą.

Kontrastowe smugi farby przypominają częściowo oczywiste plamy z akwareli. Kolory nietypowe dla akwarelowej jasności, dzwonienia, ostrego stroju, silnie podkreślające uwagę publiczności na siebie, wyostrzające percepcję, zwiększające emocje ciepła z jesiennych barw, mijające dni letniego upału. Na pierwszym planie zdjęcia jest scena z herbatą.

Dwaj kupcy, wypisani, zaczerwienieni, zadowoleni piją herbatę powoli. Jeden z kupców wylewa gorącą herbatę z samowara i uśmiecha się ciepło na wpół przymkniętymi oczami z przyjemności szczerej rozmowy. Atmosferę szczególnego życia kupieckiego, bogactwa i bogactwa czyta się we wszystkim: w wystawnych strojach kupców, aw uczcie hojnie urządzonej do picia herbaty. Średni, podstawowy plan jest wypisywany w sposób mniej szczegółowy, warunkowo. Najważniejszą rzeczą jest kolor, specjalna przestrzeń prowincjonalnego miasteczka, w którym zaprzężone wagony rzadko mijają, gęsi i kurczaki swobodnie chodzą, dzieci bawią się, a piekarnia i inne artykuły spożywcze powoli kontynuują swój cichy handel, pozwalając kupcom rozwijać się i bogacić.

Plan odległy już tradycyjnie przedstawia obraz kościoła na tle nieba, pokrytego jesiennymi gęstymi chmurami. Tylko cienkie niebiesko-liliowe cienie podkreślają kontury chmur. Przestrzeń nieba jest pokazana fragmentami, jakby oprawiona w jasne, płonące jesienne liście.

Czerwone, żółte, ognistoczerwone kolory koron drzew, pomimo jesiennego nastroju, stopniowego wygasania wielobarwnych letnich dni, są dokładnie stwierdzeniem piękna życia w całym jego obfitym, wielokrotnym obrazie.

Borys Michajłowicz Kustodiew pokazuje, jak piękne jest życie. Życie jest zwyczajne, wraz z jego codziennymi troskami i kłopotami, jak gdyby czas zdawał się zamarzać, zasypiał w tym sennym świecie spokoju, życia pozbawionego wszelkiego rodzaju przewrotów rosyjskiej prowincji odległej, nieodwołalnej epoki.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)