Na balkonie. Hiszpanki Leonora i Ampara – Konstantin Korovin

Na balkonie. Hiszpanki Leonora i Ampara   Konstantin Korovin

Rok 1888 był bogaty w artystyczne wrażenia dla Korovina – on i Savva Mamontov wyruszyli w podróż po Europie. Szczególnie podobał mi się hiszpański smak malarza, który można zobaczyć nawet na małym płótnie „By the Balcony”.

Dwie hiszpańskie dziewczyny, opierając się o siebie, starannie rozważają coś przez poziome żaluzje balkonu. Można tylko zgadywać, że incydent ma miejsce na ulicy, zasługując na szczególną uwagę Hiszpanów.

Zatrzymawszy się w jednym z hoteli w Walencji, Korovin poprosił portiera, aby znalazł mu dwa modele do malowania. Sprawny pracownik wybrał dwie dziewczyny, jednak malarz nie wybrał, ale zaczął malować portret pary, łącząc cechy sceny gatunku. Po zakończeniu sesji pozowania mistrz próbował zapłacić przypadkowym modelom, ale stanowczo odmówili.

Potem Korovin zabrał ich ze sobą na rynek, gdzie kupił dziewczyny lubił jedwabne szale i nowe buty.

Autor mógł subtelnie wyczuć narodową istotę kraju, jego charakterystyczne cechy. Rodzaj twarzy, pewne gesty, czarne kręcone włosy – nie ma wątpliwości, że stoimy przed typowymi Hiszpanami.

Teoretycy sztuki, kochające porównania, dochodzą do wniosku, że w ujęciu kolorystycznym obraz może być rodzajem kontynuacji słynnego płótna „Machi na balkonie” Goyi. W tym samym planie fabuły Korovin nie uniknął porównania z „balkonem” Edwarda Maneta. Innowacja impresjonizmu narodowego przejawiała się w zdolności do chwytania i przedstawiania momentu, w którym ruch bohaterek nie osiągnął jeszcze punktu kulminacyjnego, ukończenia. Cóż, widać to na przykładzie postaci Leonory, która lekko się kołysając oparła się o ramię swojej przyjaciółki.

I to jest ten pół-gest, Korovin był w stanie naprawić ruch w połowie.

Po zakończeniu obraz został wystawiony na wystawie Wędrowców i zdobył wiele pozytywnych opinii.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)