Nastrój pełnej harmonii, spokoju kontemplacyjnego był w stanie uosabiać Kuindzhiego w jego etiudie Krymskiej pracy. Radosny i czysty lazur, wśród którego faworytem jest wirowanie – “chmura Kuingjevskoe” – wznosząca się pionowo, soczysta i świetlista. Ciche i spokojne głębiny w tym uroczym słonecznym dniu nad Morzem Czarnym.
W stałej opiece swoich uczniów Kuindzhi latem 1895 roku zorganizował na własny koszt wycieczkę do całej grupy na Krym. Po dotarciu do Bakhchisarai koleją młodzi ludzie stamtąd poszli wzdłuż Yayli na południowe wybrzeże i rozbili obóz wokół “willi” Kuindzhi w jego posiadłości: gorąca praca polegała na badaniu górzystej natury Krymu i morza… bliskie studium natury – wymagający, a nawet wybredny stosunek do dokładności tych tłumaczeń z “języka natury” na “język człowieka”, które są szkicami malarzy…
Arkhip Iwanowicz był w stanie przekazać swoim uczniom swój entuzjazm i miłość do sztuki, którą sam płonął. Przypominając później w jednym artykule prasowym lata jego praktyki w warsztacie Kuinji, H. K. Roerich trafnie porównał Arkhipa Iwanowicza z artystami-nauczycielami renesansu: “Mistrz-mistrz odległej starożytności odżył…
Dla niego uczniowie nie byli przypadkowymi obiektami aktywności mentora, ale istoty bliskie mu, którym z całego serca życzył najlepszych osiągnięć… Tak jak w starym warsztacie, gdzie uczyli naprawdę ważnej sztuki, uczniowie w warsztacie Kuinji znali tylko swojego nauczyciela, wiedzieli sztuka, zniesie ich na wszystkie sposoby, wiedzieli, że nauczyciel jest ich najbliższym przyjacielem, a oni sami chcieli być jego przyjaciółmi “.