Brighton Pier w John Constable

Brighton Pier w John Constable

Funkcjonariusz miał ambiwalentne uczucia do Brightona. Jego dwie wizyty w tym mieście – w 1824 i 1828 – były związane z poważną chorobą jego żony, Marii. W Brighton miał nadzieję wyleczyć ją z phthisis.

Ale nadmorski kurort tylko na krótko złagodził jej cierpienie. To nie mogło zostawić gorzkiej pozostałości w duszy artysty.

Ponadto Constable zirytował hałaśliwych tłumów turystów. Zaskakująco nazwał miejscową plażę „nadmorską Piccadilly”, porównując ją z jedną z najbardziej ruchliwych ulic w Londynie. Wreszcie rozważył odwiedzenie modnych kurortów pustą rozrywką.

Stąd Constable napisał do D. Fishera: „Krótko mówiąc, nie ma nic interesującego dla artysty, z wyjątkiem falochronów i ciągle zmieniającego się nieba.

Łodzie rybackie wyglądają bardzo malowniczo, ale ta historia została opracowana przez malarzy krajobrazu tak bardzo, że moim zdaniem jest teraz więcej szkody niż pożytku. „Jednak pomimo irytacji i goryczy, Constable zdołał napisać tutaj zdjęcie, które, pokazane na wystawie Akademia Królewska otrzymała bardzo pozytywne recenzje.

Krytycy mówili o „Molu w Brighton” tylko w samych superlatywach. Był na równi z najlepszymi widokami na morze Turnera. To prawda, że ​​zdjęcie nie znalazło nabywcy i od tego czasu Constable nigdy więcej nie zajmował się morskimi krajobrazami.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)